Zróbmy coś dla sąsiadów z Pragi
Gazeta Wyborcza - Stołeczna
Warszawa 29-12-2009 DZ. / Nr 303
Zróbmy coś dla sąsiadów z Pragi
Studenci i wykładowcy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej prowadzą już na Pradze świetlicę dla dzieci romskich i polskich. Chcą stworzyć kolejne miejsce dla młodzieży. Dzieci najpierw muszą się do mnie przekonać. Jak mi zaufają, zaczynają przychodzić ze swoimi problemami. Uczymy się do klasówki i jak później słyszę, że dostali piątki, to jest niesamowite uczucie - mówi Weronika Zawolska, studentka drugiego roku psychologii klinicznej w SWPS. Jest wolontariuszką w świetlicy przy ul. Grochowskiej, którą od 2005 r. prowadzi założone przez pracowników i studentów tej uczelni stowarzyszenie Wspólne Podwórko. Przychodzą tu dzieci polskie i romskie z Kamionka i Grochowa. Bawią się, odrabiają lekcje, wyjeżdżają na wakacje. Na początku nie było różowo. Trudno było nam zintegrować się z sąsiadami. Kiedyś ktoś przekreślił nasz szyld i zamiast słowa „wspólne" wpisał „nasze" - wspomina Magdalena Sniegulska, wykładowczyni SWPS, która działa w stowarzyszeniu. - Jednak z każdym rokiem jest lepiej. Są rodzice, z którymi mamy bardzo dobry kontakt, ale są też tacy, którzy uaktywniają się, dopiero kiedy rozdajemy paczki. Dlatego staramy się także pracować z rodzinami naszych podopiecznych. Wśród studentów psychologii łatwo znaleźć wolontariuszy. Ale zdarzało się i tak, że mimo chęci i wielkich ambicji niektórzy uciekali po kilku dniach. - Dzieci, które przychodzą do świetlicy; często mają dramat w rodzinie: alkohol, przemoc. Te relacje przenoszą do świetlicy. Zdarzało się, że wyzywały wolontariuszy - dodaje Sniegulska. Na Grochowską przychodzi kilkanaścioro dzieci w wieku 6-13 lat. Ostatnio wszyscy byli pochłonięci zajęciami „Moja dzielnica przez obiektyw". Z aparatami odwiedzili miejsca na Pradze najpiękniejsze. Zaglądali w podwórka swoich kamienic. Nakręcili krótkie filmy o zanikających rzemiosłach. Niedawno dzieci miały wystawę swoich fotografii i dokumentów w Centrum Promocji Kultury Pragi-Południe. Niestety, przepisy są takie, że kto skończy 13 lat, nie może już do nas przychodzić. Mamy wielu starszych wychowanków, dla których chcielibyśmy stworzyć oddzielne miejsce - mówi Sniegulska. Marta Łukaszewska, absolwentka kulturoznawstwa w SWPS i performerka, opracowała już plan dla nowej świetlicy dla gimnazjalistów. Program nazwała „Praga idzie do teatru, teatr idzie na Pragę". Marzą jej się warsztaty teatralne, plastyczne, dziennikarskie. Spotkania z ludźmi, którzy opowiadaliby o swoim życiu, pasji. Dzieciaki to podchwycą - uważa. Jest już nawet miejsce na przyszłą świetlicę. Dzielnica wydzierżawiła organizacji 160-metrowy lokal przy Chrzanowskiego. Kiedyś był tam fryzjer i gabinet kosmetyczny. Potrzebny jest jednak generalny remont. - Nowe podłogi, okna, instalacja elektryczna, ścianki działowe - wylicza Sniegulska Szacunkowy koszt -150 tys. zł. Częściowo pomoże firma budowlana Skan-ska. Studenci i wykładowcy cały czas szukają sponsorów. Niektórzy wykładowcy opodatkowali się na rzecz stowarzyszenia Wspólne Podwórko. Wszyscy wierzą, że na dobre uda im się zacząć od wakacji przyszłego roku. - Jeżeli choć jeden dzieciak, który przewinął się przez świetlicę, zmieni sposób patrzenia na życie, warto to robić - uważa Sniegulska. o
Więcej o stowarzyszeniu na: www.wspolnepodworko.org.pl
Wojciech Karpieszuk
