Zintegrują praskich Romów
Gazeta Wyborcza - Stołeczna
Warszawa 20-08-2009 DZ. / Nr 194
Zintegrują praskich Romów
W szkole przy Kamionkowskiej uczą się dzieci Romów i Wietnamczyków. Na Grochowie rusza program integracji mieszkających tam rodzin romskich. Nowością będą szkolenia zawodowe dla dorosłych. Pieniądze daje na to Unia Europejska. Wśród warszawskich Romów ciągle jest wielu analfabetów. Nie podejmują pracy, wielu nie widzi w ogóle potrzeby, żeby wysłać dzieci do szkół. Chcemy to zmienić - mówi Izabela Zwierz, wicedyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej na Pradze-Południe, który zdobył unijną dotację na program integracji społeczno-zawodowej Romów. Ośrodek prowadził już zajęcia integracyjne dla dzieci romskich, ale w tym roku pierwszy raz program obejmie także dorosłych. Dla nich będą organizowane szkolenia zawodowe. I tego się najbardziej obawiamy. Nie ma co ukrywać, wielu Romów nigdy nie pracowało - przyznaje dyrektor Zwierz. Urzędnikom udało się zebrać 15 chętnych na warsztaty m.in. z fryzjerstwa i kosmetyki. Mają się zacząć we wrześniu. Nie ma oficjalnych danych, ilu Romów mieszka na Pradze-Południe. Z nieoficjalnego spisu przeprowadzonego przez OPS wynika, że jest to 270 osób. Ale warszawscy Romowie są bardzo mobilni. Dziś są w Warszawie, jutro przeprowadzają się np. do Olsztyna, za chwilę przenoszą się do Anglii, następnie wracają do nas - opowiada wicedyrektorka południowopraskiego OPS-u. Często się zdarza, że nie mają meldunku, są przypadki, że nowo narodzone dzieci nie są nigdzie rejestrowane. To jest hermetyczne środowisko. Odwiedza ich zatrudniona przez nas asystentka. Akceptują ją, bo ma męża Roma - mówi wicedyrektorka Zwierz. Dzięki programowi udało się zatrudnić także pielęgniarkę środowiskową, która sprawdza, czy noworodki mają potrzebne szczepienia i badania. Asystentka romska namawia też rodziców, żeby posłali dzieci do szkół. W podstawówce nr 255 przy Kamionkowskiej na Grochowie we wrześniu naukę zacznie dziesięć romskich dzieci, w tym szóstka w pierwszej klasie. Z doświadczenia wiem, że jak już rodzice decydują się na posłanie dzieci do szkoły, to one później chodzą - zauważa Małgorzata Wiaderna, dyrektorka podstawówki. Ale jest inny problem. Rodzice Polacy zanim zapiszą dzieci do szkoły, pytają, ilu jest romskich uczniów. Wydaje mi się, że łatwiej nam zaakceptować Araba, Wietnamczyka, a Roma już niekoniecznie. Dlatego takie programy integracyjne są bardzo potrzebne - chwali pani dyrektor. Wzajemnemu poznaniu się ma służyć grupa przedszkolna Aladyn. Na zajęcia wyrównawcze, logopedyczne, ale też wspólne zabawy od początku roku szkolnego będzie chodzić 20 przedszkolaków, po dziesięcioro polskich i romskich. To ważne, żeby tolerancji uczyć już od małego. Bardzo trudno było przekonać Romów do tego projektu, ale się udało - cieszy się Izabela Zwierz. Ma nadzieję, że z programu skożysta około stu osób. Na lata 2009-10 OPS zdobył ponad 480 tys. zł. W planach jest też zorganizowanie dla mieszkańców Pragi festynu integracyjnego.
Wojciech Karpieszuk
