Romowie.info - Zawieszenie broni w wojnie polsko-romskiej w Kowarach

Zawieszenie broni w wojnie polsko-romskiej w Kowarach

Gazeta Wyborcza - Wrocław
Wrocław 29-09-11 DZ. / Nr 227

Zawieszenie broni w wojnie polsko-romskiej w Kowarach


Radni z Kowar, rozzłoszczeni wyzwiskami pod swoim adresem, omal nie zastopowali programu pomocowego dla tamtejszych Romów. Na szczęście Romowie okazali się mądrzejsi i zadeklarowali, że sami zdyscyplinują tych członków swojej społeczności, na których są skargi. W 12-tysięcznym miasteczku pod Jelenią Górą żyje około 170 Romów. Mieszkają w różnych rejonach miasta, między innymi przy ulicy Ogrodowej, gdzie przy tutejszym targu część z nich ma swoje ulubione miejsce spotkań. Mieszkańcy Ogrodowej poskarżyli się radnym na ich zachowanie. Zarzucają Romom, że zachowują się głośno, zajmują chodnik, śmiecą łupinkami słonecznika, nie pilnują dzieci i psów. Ludzi kłuje w oczy, że dostają pieniądze z programów pomocowych, które zarząd miasta prowadzi od kilku lat, i nie pracują. W odpowiedzi na skargi radni z komisji ładu i porządku publicznego kowarskiej rady miejskiej kilka tygodni temu odwiedzili ul. Ogrodową. Rozmawialiśmy z mieszkańcami, gdy grupa Romów zaczęła nas obrzucać wyzwiskami - opowiada członek komisji Adam Wrona. To rozzłościło radnych. - Uznaliśmy, że należy wywrzeć presję na Romów - dodaje radny Wrona. Radni zagrozili, że zażądają od zarządu miasta, by ograniczył starania o środki z programów pomocowych dla Romów. W tym roku Kowary dostały blisko 200 tys. zł w ramach prowadzonego przez MSWiA „Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce", a Miejski Ośrodek Kultury zdobył z funduszy unijnych blisko milion złotych na projekty skierowane do Romów. - Jesteśmy jedyną gminą w kraju, w której Romowie odpracowują część zadłużenia czynszowego: sprzątaj ą ulice, podwórka i robią to bardzo dobrze. Sami mieszkańcy ich chwalą - mówi z dumą Mirosław Górecki, burmistrz Kowar. - Jako jedyni w Polsce dostaliśmy na to pieniądze z MSWiA. Burmistrza zdenerwowały groźby radnych: - Oni nie rozumieją, że program pomocy Romom przynosi korzyści wszystkim kowarzanom. Gdy remontujemy dach kamienicy, w której mieszkają nie tylko Romowie, zyskują wszyscy mieszkańcy tej kamienicy. Ale nie chodzi tylko o wymiar materialny. Za pieniądze z programu romskie dzieci pojechały na kolonie, a razem z nimi grupa dzieci z najbiedniejszych kowarskich rodzin. - W tym roku aż 42 romskich dzieci uczy się w szkołach podstawowych, a gdy zaczynaliśmy nasz projekt, uczyło się tylko dziewięcioro - opowiada Wiesława Kuchęjda, pełnomocnik burmistrza ds. mniejszości narodowych. - Romskie dzieci uczą się też w gimnazjum, szkole zawodowej, a jedna Romka studiuje. Młodzi Romowie rozumieją, że dziś wykształcenie jest ważne. Oni się zmieniają, ale to jest powolny proces. Radni z komisji ładu i porządku publicznego spotkali się w poniedziałek z mieszkańcami ulicy Ogrodowej. Wysłuchali ich narzekań. Dzień później podobne spotkanie odbyło się z udziałem przedstawicieli stowarzyszenia kowarskich Romów. - Tłumaczyli nam, że nie można wszystkich Romów wrzucać do jednego worka - mówi radny Wrona. - Umówiliśmy się, że w ciągu miesiąca sami zrobią ze swoimi porządek. Karanie całej społeczności odebraniem środków pomocowych byłoby niesprawiedliwe. O
Katarzyna Lubiniecka

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS