Romowie.info - Święto prawdziwych Cyganów

Święto prawdziwych Cyganów

Kurier Szczeciński
Szczecin 09-06-10 DZ. / Nr 110
Romski Dzień

Święto prawdziwych Cyganów


Wspólny taniec i muzykowanie, obfite i ostre posiłki, to nieodłączne elementy romskiej uroczystości. W sobotę członkowie Stowarzyszenia Mniejszości Narodowej Roma , „Jankesci" obchodzili swoje święto. Do „Jankesci", które działa w Szczecinie od ponad pięciu lat, należy około czterystu osób. - Staramy się, aby nasze tradycje nie zaginęły. Ród Jankesci wywodzi się od mojego pra pra pradziadka. Romowie są różni, są też tacy, którzy wróżą. My nie uznajemy tej praktyki, ponieważ nie jest nam potrzebna, bierzemy życie jakie jest - mówi Tytus Łakatosz, syn Józefa Łakatosza, prezydenta Romów. Pan Tytus przybył do Szczecina w 1974 roku z Nowego Miasta Lubawskiego, po tym jak skończył tamtejszą szkołę podstawową. Do tej trafił w 1965 roku na skutek akcji przymusowego osiedlania Romów. - Miałem wtedy jedenastu braci. Gdy zaczęliśmy chodzić do szkoły, nauczyłem się języka polskiego. Często zdarzało się, że zostawałem po lekcjach, by się douczać. Gdy przybyłem do Szczecina, grywałem w zespołach i z czasem cały ród Jankesci osiedlił się tutaj - dodaje Tytus Łakatosz. Podczas sobotniego Romskiego Dnia członkowie rodu bawili się przy muzyce wykonywanej przez zespól pana Tytusa oraz zasiedli przy stole, na którym można było znaleźć ich ulubione potrawy: gulasz węgierski, pieczenie, kaczki, gęsi, kiełbasy, boczki, owoce oraz alkohol. -Romowie już od maleńkości mają smykałkę do muzyki. Mają trzy, cztery latka i potrafią tańczyć i śpiewać. A trunek jest dla mądrych ludzi, przestrzegamy kultury. Kłaniamy się starszyźnie, a jeżeli ktoś wypije za dużo, kiedy zwróci mu się grzecznie uwagę, idzie do domu - dodaje pan Tytus. (szymw)

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS