Romskie dzieci uczą tolerancji
Polska
Gazeta Wrocławska
Wrocław 05-08-2009 DZ. / Nr 182
Romskie dzieci uczą tolerancji
Do Kołobrzegu na siódmą już Letnią Szkołę Romską wyjechało w tym roku szesnaścioro młodych legniczan. Pobyt w ośrodku sanatoryjno - wypoczynkowym Chalkozyn to nagroda za dobre zachowanie i pozytywne wyniki w nauce. Poprzeczkę zawieszono im bardzo wysoko. W grudniu minionego roku Krystyna Wiercińska, szefowa legnickiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i autorka projektu wspierającego edukację Romów, zapowiedziała im, że - aby osiągnąć cel - muszą osiągnąć średnią ocen co najmniej 4,0. Jęknęli, gdy to usłyszeli, ale udało im się osiągnąć cel. Teraz osiem dziewcząt i ośmiu chłopców w wieku od 13 do 19 lat odpoczywa i uczy się nad morzem. Te wyjazdy uświadamiają nam, jakie mamy piękne korzenie i jaką bogatą kulturę - mówi 15-letnia Katarzyna Bala. Jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy Romami. Co roku wakacyjny wyjazd ma inne hasło przewodnie. Były już tematy: kultura i historia Romów. Teraz akcja, organizowana w ramach rządowego programu na rzecz społeczności romskiej, przebiega pod hasłem: „Inni, ale tacy sami". Uczestnicy szkoły przekonują o tym siebie i innych, bo wciąż pokutują negatywne stereotypy. W Kołobrzegu legniczanie też spotkali się z przejawami rasizmu. Goszczący w ośrodku Niemcy czy dzieci z kolonii z Głogowa kilkakrotnie sprawili młodym Romom przykrość. Później jednak, gdy się poznaliśmy, zobaczyli, że jesteśmy dobrymi ludźmi i nawet żałowali, że już odjeżdżają - wspomina Kasia Bala. Jedna z dziewcząt usłyszała np. absurdalne pytanie, dlaczego jest Cyganką. Odpowiedziała: „Jestem Cyganką, bo tak mnie Pan Bóg stworzył" - opowiada Maria Delimata, asystentka edukacji romskiej. Nasze dzieci są świadome swojej wartości, własnej tożsamości, a jednocześnie już bardzo spolszczone. M.in. dzięki wyjazdom na letnie szkoły poznają Polskę i są z nią coraz bardziej związane.
Agata Grzelińska
