Romskie baśnie z muzyką i po polsku
Gazeta Wyborcza - Radom
Radom 28-12-09 DZ. / Nr 302
Romskie baśnie z muzyką i po polsku
„Cygański las", „Księżniczka Kali Mura", „Głupi Bakro"
Romskie baśnie zostały wydane po polsku na płycie.
Chcemy przybliżyć mieszkańcom Radomia naszą historię i kulturę - mówi Adela Głowacka ze stowarzyszenia Romano Waśt. „Miał stary Cygan trzech synów. Trzech młodzieńców na schwał. Pierwszy z nich zwał się Złotek, drugi Karpio, a trzeci Luda. Mijał rok po roku, chłopcy rośli szybko niczym młode drzewka. Mieli ciemne oczy, czarne jak węgiel włosy, smagłe twarze i silne ramiona. Oko ludzkie daremnie szukało między nimi różnicy, tak byli do siebie podobni. Wraz z nimi bawiła się i rosła piękna Patrina, Cyganka o włosach długich i lśniących, smukła niczym sosna, radosna niczym dzień o poranku. W jednym taborze mieszkali, jeden los dzielili, a gdy minęło jej lat siedemnaście, bracia zakochali się w niej bez pamięci..." - to fragment bajki „O pięknej Patrynie i trzech braciach Cyganach". Jest to jeden z 16 utworów zamieszczonych na płycie „Baśnie romskie" wydanej przez Radomskie Stowarzyszenie Romów „Romano Waśt". Autorami są Zenon Gierała oraz Izydor Kopernicki. Wszystkie bajki nawiązują do romskich opowieści ludowych. Te historie krążą w romskich rodzinach. Przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Bajki opowiadają ojcowie i dziadkowie. Sama wiele z nich słyszałam - mówi Adela Głowacka z Romano Waśt. Teraz tych opowieści będą mogli wysłuchać wszyscy. - Baśnie nie są skierowane tylko dla dzieci, myślę, że dorosłych także mogą zainteresować - przekonuje Głowacka. W utworach fikcja miesza się z rzeczywistymi zdarzeniami. - Jakub Znamierowski, bohater jednego z utworów, to przecież postać autentyczna. Prawdziwe są niektóre wątła z „Dwóch taborów". Ale autentyczne zdarzenia zostały nieco ubarwione. Wiele tam też fantazji - opowiada Głowacka. Wszystkie utwory czyta Bibi Niu-nia. - Pochodzi z romskiej rodziny. Ma taki charakterystyczny akcent. Świadomie nie prosiliśmy żadnego aktora o przeczytanie. Chcieliśmy, żeby był zachowany odpowiedni klimat bajek - wyjaśnia Głowacka. W tle każdej z baśni słychać romską muzykę. -1 przy każdej opowieści inną Słychać np. skrzypce, na których graj eden z Romów - dodaje Głowacka. Członkowie stowarzyszenia dostarczą „Baśnie romskie" do szkół i placówek kultury. - Wydaliśmy też książkę „Romowie - przewodnik. Historia i kultura". Będą także organizowane spotkania z uczniami, nauczycielami w szkołach, a wszystko po to, żeby innym przybliżyć naszą historię i kulturę. Radomianie chyba niewiele o niej wiedzą. Ma to także służyć integracji Romów z mieszkańcami naszego miasta - mówi Głowacka.
„Baśnie romskie" dostępne są także w radomskiej redakcji „Gazety".
Anna Jurek
