Romowie szukają zajęcia
Kurier Szczeciński
Szczecin 06-10-10 DZ. / Nr 195
Romowie szukają zajęcia
Chcą i potrafią pracować
Szczecinek. Przez rok Związek Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku realizował program Innowacyjni Romowie na rynku pracy realizowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Łatwo nie było, ale starano się pomóc wszystkim, którzy tego oczekiwali.
- Celem programu było wprowadzenie jak największej liczby Romów na rynek pracy - mówi Joanna Chojnacka, sekretarz związku. - Zadania tego podjęli się asystenci zawodowo-socjalni, którzy po odpowiednim przeszkoleniu działali na terenie całego kraju. Do tej pracy przygotowaliśmy 16 osób. Są to osoby narodowości romskiej, które ukończyły studia wyższe.
Asystenci, wyposażeni w niezbędny sprzęt, rozpoznawali potrzeby środowiska romskiego i starali się pomóc wszystkim, którzy tego oczekiwali.
- Nie była to łatwa praca - mówi Roman Chojnacki, prezes związku. - Bardzo często byłem w tzw terenie i widziałem niechęć urzędów i frustracje Romów. Trzeba było przełamywać bariery nie tylko w środowisku romskim, ale także przekonywać urzędników polskich, że Romowie chcą i potrafią pracować.
Po rocznym funkcjonowaniu programu dokonano jego podsumowania. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że wielu Romów realizuje bądź już ukończyło różnego rodzaju kursy zawodowe. Jest to ogromny sukces, ponieważ mało tego, że Romowie chcą w takich kursach uczestniczyć, to również z zapałem chcą podjąć pracę w danym kierunku. Największą popularnością cieszą się kursy na wózki widłowe, prawo jazdy kategorii B i C, kurs krawiectwa czy wizażu i makijażu. Warto wspomnieć, że wcześniej wielu Romów nie mogło dostać się na żaden kurs, ponieważ nigdy nie było dla nich miejsc. Wraz z pojawieniem się asystentów i właściwą reakcją w urzędach miejsca się znalazły. Mało tego, Romowie ukończyli kursy z wyróżnieniem. Dzięki asystentom władze gmin oraz inne instytucje widzą, że Romowie nie pozostają bierni, że mają swojego przedstawiciela, który nie tylko ich reprezentuje, ale także stanowi doskonałą pomoc dla wszystkich, którzy nie wiedzą, jak do Romów dotrzeć. Ci ostatni mają natomiast świadomość, że jest ktoś, kto ich wysłucha i pomoże im w tym, w czym sami nie mogą sobie poradzić.
- Asystenci są mediatorami - mówi Elżbieta Radziszewska, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. - Potrzebują ich Romowie i polscy urzędnicy. To są „łamacze" barier.
Ponad 50 Romów na terenie kraju podjęło stałą pracę, prawie dwustu ukończyło różne kursy zawodowe, kilkudziesięciu jeszcze się szkoli. To dało realizatorom projektu podstawę do wystąpienia o przedłużenie programu na kolejny rok.
(bar)
