Romowie od wieków szukają krainy szczęśliwości
Dziennik Elbląski
Elbląg 23-04-10 DZ. / Nr 95
Romowie od wieków szukają krainy szczęśliwości
Gdy usłyszałam gromkie brawa, poczułam się jak w krainie szczęśliwości — mówi czternastoletnia Romka Jaśmina Adela Paczkowska po występie w spektaklu „O księżniczce Sindi i morskim potworze" w Bibliotece Elbląskiej. Jej talent zachwycił Katarzynę Panicz, instruktorkę wokalną z Młodzieżowego Domu Kultury. Zaproponowała dziewczynie indywidualne lekcje śpiewu.
w Elblągu mieszka sześćdziesięciu Romów.
Pielęgnują swoje zwyczaje i tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzieci w świetlicy przy ul. Owocowej poznają dawne pieśni, rzemiosło romskie i słuchają opowieści o życiu Romów w taborze. Ostatnim ważnym wydarzeniem było wystawienie bajki romskiej „O księżniczce Sindi i morskim potworze".
— Kosztowało to nas, Romów i naszych przyjaciół wiele pracy, ale warto było — mówi Iza Stankiewicz, asystent edukacji romskiej. — Specjaliści, m.in. Katarzyna Panicz dostrzegła zdolności wokalne Jaśminy i będzie jej dawać lekcje śpiewu. Z kolei Marek Rockowski, elbląski muzyk, docenił talent Maćka Pakuły, który grał podczas spektaklu na gitarze. Zaproponował pomoc chłopcu w poznaniu tajników gry.
Księżniczka Sindia
Jaśmina Adela Paczkowska nie wyobraża sobie życia bez śpiewu.
— Bardzo lubię romskie pieśni o miłości i wolności — mówi. — Przed występem w bajce „O księżniczce Sindi i morskim potworze" śpiewałam tylko w świetlicy i szkole. Pierwszy raz wystąpiłam przed tak liczną i dorosłą publicznością. Co ważne, dużo było moich rodaków, ponieważ spektakl był prezentowany z okazji Światowego Dnia Romów.
Jaśmina była zaskoczona, gdy dowiedziała się, że będzie grała główną rolę w bajce. — Nie mogłam początkowo w to uwierzyć. Potem bałam się, czy potrafię zagrać rolę księżniczki Sindi — mówi Jaśmina. — Bajka opowiada o Romach, którzy wyruszyli z rodzinnej wyspy na poszukiwanie krainy szczęśliwości. Miałam wrażenie, że po spektaklu ją znalazłam. Cieszę się z oklasków i gratulacji, a najbardziej z tego, że będę mogła uczyć się śpiewu.
Jak Edyta Górniak
Katarzyna Panicz, instruktorka wokalna z Młodzieżowego Domu Kultury w Elblągu, jest autorką sukcesu wielu młodych ludzi.
— O talencie Jaśminy dowiedziałam się od Wojtka Karpińskiego (współtwórca spektakli, muzyk i kompozytor - red.). Przyszłam na spektakl, by się o tym przekonać osobiście — mówi Katarzyna Panicz. — Jaśmina ma ogromną skalę głosu. Jest utalentowana. Zaproponowałam Jaśminie indywidualne zajęcia ze śpiewu. Sam talent nie wystarczy. Potrzeba jeszcze wiele pracy, by osiągnąć sukces.
Nie ma co do tego wątpliwości Marek Rockowrski, elbląski gitarzysta i kompozytor. — Jaśmina może zrobić karierę jak Edyta Górniak — mówi.
Rockowski opracował spektakl „O księżniczce Sindi i morskim potworze" muzycznie i grał podczas niego na gitarze z Maćkiem Pakułą, uczestnikiem zajęć w świetlicy romskiej.
— Chłopak ma niezwykły talent — stwierdza Marek Rockowski. — Podczas spektaklu zaczął grać w tonacji niższej niż powinien. W nowej tonacji grał do końca. Bez przygotowania jest to trudne dla zawodowego muzyka, a co dopiero dla amatora samouka. Zaproponowałem Maćkowi, że pomogę mu poznać tajniki gry na gitarze.
Kultywują dawne tradycje
Spektakl przygotowali z romskimi i polskimi dziećmi Beata Karpińska, instruktor świetlicy romskiej i jej mąż Wojciech. — Praca z dziećmi była przyjemnością — mówią zgodnie.
Wojciechowi Karpińskiemu tak się spodobało, że zaproponował młodym artystom romskim zagranie w filmie.
— W maju będą realizowane zdjęcia do „Legendy o zbójcach". Występują tam Romowie, którzy napadnięci przez
zbójców wykupują się tańcem i śpiewem — mówi Wojciech Młynarski. — W planach mam już następny film, który będzie poświęcony legendzie romskiej. Też zaproponuję dzieciom ze świetlicy udział w tym obrazie.
Beata Karpińska dodaje, że przygotowania były okazją do poznania historii Romów.
— Bajka mówi o tym, że wyruszyli oni ze swojej wyspy, gdzie żyli od wieków, by szukać krainy szczęśliwości — mówi Beata Karpińska. — Co ważne, rodziny dzieci bardzo interesowały się powstawaniem spektaklu. Doradzały, jak mają wyglądać stroje i biżuteria, a szczególnie kolczyki.
Grażyna Wosińska
g.wosinska@dziennikelblaski.pl
