Romowie.info - Po interwencji „Gazety" pomogą romskiej rodzinie

Po interwencji „Gazety" pomogą romskiej rodzinie

Gazeta Wyborcza - Poznań
Poznań 09-11-2009 DZ. / Nr 263

Po interwencji „Gazety" pomogą romskiej rodzinie


W piątek dostanę klucze i od razu będziemy się wprowadzać. Nareszcie mamy gdzie mieszkać - cieszy się Grażyna Taczkowska. Przez trzy lata kobieta z ośmiorgiem dzieci prosiła miasto o lokal socjalny. Dzięki interwencji „Gazety" udało się to załatwić. O Grażynie; Taczkowskiej, Romce pisaliśmy pod koniec września. Wspólnie z mężem Polakiem wychowuje ośmioro dzieci i wnuczkę Wirginię. Trzy lata temu rodzina straciła dach nad głową. Barak, gdzie mieszkała, spłonął, a urzędnicy skierowali Taczkowskich do Centrum Interwencji Kryzysowej. Zgodnie z regulaminem, powinni tam spędzić nie więcej niż trzy miesiące. Zostali dwa lata. - Urzędnicy szukali dla nas mieszkania MOPR obiecał płacić za wynajem. Też się umówiłam z niejednym właścicielem, ale jak mnie zobaczyli - odmawiali. Niektórzy tłumaczyli, że mieszkanie już sprzedane - opowiada pani Grażyna Tylko w ciągu pierwszych miesięcy urzędnicy MOPR sprawdzili ok. 130 ofert. Bez rezultatu. We wrześniu ub. roku mieszkanie się znalazło. Ale na krótko. Już w lutym z powodu nieporozumień z właścicielką Taczkowscy znów okazali się na bruku. Wiosnę i lato rodzina spędziła w kawalerce wuja na os. Przyjaźni i na działce w Suchym Lesie. Pod koniec października wuj odmówił jednak Taczkowskim schronienia, a na działce odłączyli wodę. - Nie wiem, co teraz będzie. Nie mam pojęcia, jak przetrwamy zimę -mówiła wówczas pani Grażyna. Pani Grażyna wprowadzi się wkrótce do mieszkania na Kopaninie. Po naszej interwencji Aleksandra Konieczna, dyr. wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej UM obiecała pomóc romskiej rodzinie. Słowa dotrzymała W przyszłym tygodniu Taczkowscy dostaną klucze od 60-metrowego mieszkania w baraku przy ul. Kopanina Zajmą dwa duże pokoje z kuch-nią i łazienką. - Trochę się obawiam mieszkania w baraku, bo wiem, jak to jest Ale cieszę się, że w ogóle cokolwiek dostaliśmy. Dzieci w końcu będą mogły zacząć się uczyć. W piątek dostaniemy klucze i od razu się wprowadzamy. Nie potrwa to długo, bo nie mamy żadnych mebli. Ale to wszystko przyjdzie z czasem. Najważniejsze, że będziemy mieli swój dom - mówi Taczkowska O;
Ludmiła Anannikwa

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS