Romowie.info - Papusza w sześciu odsłonach cd.

Papusza w sześciu odsłonach cd.

Gazeta Wyborcza
Warszawa 06-10-10 DZ. / Nr 234
Środa 6 października 2010. Gazeta Wyborcza. www.wyborcza.pl
Kultura

Papusza w sześciu odsłonach cd.


A u nas właśnie zamknięto jedyną w Polsce romską szkolę. To się w głowie nie mieści! Prowadził ją w Suwałkach Jacek Milewski, autor pięknej książki „Dym się rozwiewa" przedstawiającej Romów inaczej, niż widzi ich większość Polaków. W języku polskim znaczenie słowa „cyganić" jest jednoznaczne. Czy państwa film będzie łamał stereotypy?
- Po to go robimy. Romowie to najmniej znana społeczność w Polsce, no może poza Karaimami, ale oni nie kojarzą się źle. Chcielibyśmy dotknąć problemu zagłady Cyganów - procentowo zginęło ich podczas wojny najwięcej. Należy im się duży film, który by pokazywał ich obecność w Polsce. Zwłaszcza że - niezależnie od tego, jak te losy się układały - oni zawsze czuli się tutaj dobrze. Kiedy w XV w. przepędzano Romów z Francji i Niemiec, gdzie powstawały pierwsze ustawy anty cygańskie, my ich przygarnialiśmy. Wprawdzie i u nas od czasów Zygmunta Augusta były wydawane jakieś dekrety, ale raczej nie były wdrażane. Polska ma piękną kartę. I obowiązek wobec Romów. Nie ma powodu, żeby żyli w aż takiej izolacji.
Jednak pokazanie dyskryminacji jest chyba w waszym filmie nieuniknione?
- Jest ona w ten temat wpisana. To mniejszość, która zawsze budziła - jak wszystko, co inne - uprzedzenia, agresję, ale my staramy się nie robić filmów z tezą. Cyganie mają problemy nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz własnego środowiska. Proszę pamiętać, że przyszli z Indii, które są kastowe. Niektórzy odnoszą się wobec siebie z pogardą. Jeśli coś chcemy zaznaczyć w filmie, to sytuację kobiety - raz, że Papusza była bezpłodna, co w kulturze cygańskiej jest problemem, choć później adoptowała dziecko, dwa, że odniosła sukces, który zmienił jej życie. W koszmar. Trafiała do szpitali psychiatrycznych.
- Nie ma dojścia do kartotek pacjentów, więc nie jest jasne, z jakich powodów tam bywała. Może na skutek załamania i depresji, ale możliwe też, że umieszczano ją na oddziale zamkniętym, by ją dokarmić, postawić na nogi, bo żyła w potwornej biedzie. Na sądach cygańskich zastanawiano się, co z nią zrobić za złamanie „romanipen", groził jej wyrok za zdradę, który mógł być tylko jeden - „magerdy", wygardzenie, ostateczne wykluczenie ze społeczności romskiej. Co jest dla Cygana największą karą nieraz przypłaconą samobójstwem. Czy uciekała w chorobę? Naszym zdaniem to by było uproszczenie, Papusza nie była chora psychicznie. Państwa film wpisze się w kontekst tego, co się teraz dzieje z Romami w Europie.
- Książki Ficowskiego powinny być dzisiaj - właśnie w kontekście tego, jak
Francja i Włochy traktują obywateli romskich - obowiązkową lekturą w polskich szkołach. Zanim zaczniemy „resocjalizować" Romów, jak postulują mądrale tego świata, najpierw dowiedzmy się o nich czegoś. Na razie kontakty z Cyganami składają się tylko z uprzedzeń albo sentymentalnych wyobrażeń pt. „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma". Otóż są. Mają się dobrze. W Europie jest ich ok. 15 min. Na Słowacji w 2060 roku będą nie mniejszością, ale większością. Jednak nie zawsze stosują się do obowiązujących praw, zakładają nielegalne koczowiska, wysyłają kobiety i dzieci na żebry. Może upominanie się o prawo pobytu dla nich jest hipokryzją?
- Uważam, że patologie cygańskich rodzin nie różnią się specjalnie od patologii rodzin polskich - dlatego nakręciliśmy z Krzysztofem „Plac Zbawiciela". Rodzina, w której jest bezrobocie, alkoholizm czy prostytucja, będzie dalej generować patologię. Zobaczmy, co się dzieje w naszych wsiach, tam, gdzie upadły pegeery. Czy polskie rodziny są lepsze?
Niektórzy uważają, że tak. Kiedy Parlament Europejski głosował nad potępieniem Francji za deportacje Romów, polscy europosłowie PiS wstrzymali się od głosu.
- Milczeniem zdyskwalifikowali się moralnie. Nikt z nich nie ma prawa zasiadać w instytucji, która powinna gwarantować poszanowanie praw obywateli zjednoczonej Europy.
Mnie się marzy takie rozwiązanie: likwidujemy skupiska europosłów w Brukseli, podstawiamy samoloty w ramach akcji „Humanitarna deportacja". Od dzieci europosłów pobieramy odciski palców - taki „włoski" pomysł. Zamiast 300 euro każdemu z „ewakuowanych" dajemy do czytania ustawy norymberskie. Potem wytaczamy im proces myślenia. Może zrozumieją, że milczenie też jest przestępstwem, współodpowiedzialnością. To nikczemny grzech zaniechania, o

PIOSENKA
Po wielu latach,
a może już niedługo, wcześniej,
twe ręce moją pieśń odnajdą,
Skąd wzieła się?
Czy w dzień, czy we śnie?
I wspomnisz, i pomyślisz
o mnie czy bajką było to, czy prawdą?
I o moich piosenkach i wszystkim zapomnisz.
(z tomu „Pieśni Papuszy")
BAJKA CYGAŃSKA
Ulepiła jaskółka pod moim oknem gniazdo, jaskółka czarna jak Cyganeczka.
Wskazywała nam dobre drogi. Zamieszkała w stajniach i domach.
Zginęła w bagnach.
(z tomu „Lesie, ojcze mój")

Bronisława Wajs zwana Papuszą
Urodziła się w 1909 lub 1910 r. w Lublinie. Pochodziła z grupy Polska Roma (polscy Romowie nizinni). Przed wojną jej tabor wędrował po Wołyniu, Podolu i Wileńszczyźnie, po wojnie po Ziemiach Odzyskanych. W1950 r., po 40 latach wędrówek, Papusza zamieszkała w Żaganiu, a w1954r. osiadła na stałe w Gorzowie Wielkopolskim. Jej talent odkrył w 1949 r. poeta, pisarz i znawca kultury cygańskiej Jerzy Ficowski, kiedy podczas wędrówek z Romami trafił do taboru Dionizego Wajsa, męża Papuszy. Namówił ją, by przesyłała mu swoje poetyckie improwizacje pisane w języku romskim, a on przekładał je na polski i dokonywał wersyfikacji. W1951 r. Ficowski wysłał Tuwimowi dedykowaną mu „Pieśń cygańską z Papuszy głowy ułożoną" i to z inicjatywy Tuwima ukazały się pierwsze przekłady wierszy poetki. W 1953 r. Papusza - oskarżana przez Romów o kolaborację z nie-cygańskim środowiskiem i „zdradę" - zamilkła, jedynie pod koniec lat 60. napisała jeszcze kilka wierszy. Jej dorobek to ok. 40 utworów. Opublikowała dwa tomiki: „Pieśni Papuszy" (1956) i „Pieśni mówione" (1973), pośmiertnie ukazał się tom „Lesie, ojcze mój". W1958 r. przyznano jej Lubuską Nagrodę Literacką. W1967 r. została przyjęta do Związku Literatów Polskich. W1978 r. dostała Nagrodę Ministra Kultury. Zmarła w 1987 r. w Inowrocławiu, dokąd przeniosła się pod koniec życia. W1996 r. jej rękopisy zostały odkupione od Ficowskiego przez Ministerstwo Kultury i przekazane Stowarzyszeniu Twórców i Miłośników Kultury Cygańskiej w Gorzowie Wielkopolskim. „Papusza" w języku romskim znaczy „laleczka", o

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS