Romowie.info - Okazało się, że kadeci szkół policyjnych w Wielkiej Brytanii

Okazało się, że kadeci szkół policyjnych w Wielkiej Brytanii

Gazeta Polska
Warszawa 26-08-2009 T. / Nr 34
Świat

Okazało się, że kadeci szkół policyjnych w Wielkiej Brytanii


W wyniku decyzji swoich przełożonych ze Stowarzyszenia Władz Policji (Association of Police Authorities) - muszą kształcić się u boku osób należących do grupy etnicznej niecieszącęj się najlepszą opinią. Starsi oficerowie w ramach programu „Local Employment Targets For Under-Represented Groups" w szeregi kadetów zaprosili bowiem... Cyganów. I nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby program z góry nie zakładał, ile osób z tej nacji powinno znaleźć się wśród studiujących. Jestem zszokowany - mówi brytyjskim mediom poseł konserwatysta Philip Davies. Takie posunięcie jest całkowitym nonsensem. Zdaniem Davisa nie powinno mieć żadnego znaczenia, czy policjanci są chrześcijanami czy muzułmanami, Murzynami czy białymi, homoseksualistami czy Cyganami. Jedynym czynnikiem branym pod uwagę powinny być wyłącznie ich kwalifikacje. Takie rozwiązania są potencjalnie niebezpieczne, ponieważ policja może zacząć rekrutować ludzi tylko ze względu na ich przynależność etniczną, a nie umiejętności. Philip Davies reprezentujący miasto Shipley w West Yorkshire. Polityczna poprawność w Wielkiej Brytanii sięgnęła zenitu. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi angielska policja powinna zatrudnić określoną liczbę Cyganów - także tych, którzy nie prowadzą osiadłego trybu życia. Cyganie w Scotland Yardzie przypomina, że jeszcze parę lat temu ideolodzy lewicy oskarżali policję o rasizm, tymczasem dziś w ramach poprawności politycznej sami nakłaniają ją do stosowania w rekrutacji właśnie kryteriów rasowych. Równie zaskoczony programem jest John Midgley z Kampanii Przeciwko Poprawności Politycznej (Campaign Against Political Correctness). Jest absolutnie zdumiewające, że organy policyjne do tego stopnia zaangażowały się w działalność na rzecz politycznej poprawności - mówi Midgley. Podkreśla, że społeczeństwo nie potrzebuje policjantów z każdej grupy etnicznej czy społecznej, ale stróżów prawa, którzy najlepiej pomogą poszkodowanym
w dochodzeniu sprawiedliwości. Jednym z najgłośniej dyskutowanych punktów programu Stowarzyszenia Władz Policji jest zapis mówiący o tym, że struktura kadrowa policji powinna „odzwierciedlać" przekrój społeczeństwa, któremu służy. Na tej podstawie policja powinna zacząć zatrudniać jako funkcjonariuszy także kryminalistów - mówi Midgley. Również dyrektor kampanii Sojusz Podatników (TaxPayers' AlMance) z naciskiem podkreśla, że podatnicy chcą przeznaczać pieniądze wyłącznie na opłacanie skutecznych funkcjonariuszy. Przynależność etniczna policjanta - twierdzi szef Sojuszu - z punktu widzenia osoby poszkodowanej jest sprawą zupełnie nieistotną. Rzecznik Federacji Policji, która reprezentuje 124 tys. stróżów prawa z całej Anglii i Walii, wyraził obawę, że realizacja nowego pomysłu spowoduje wyłącznie obniżenie wymagań stawianych kandydatom do służby. A to zwłaszcza w obliczu rosnącej na Wyspach przestępczości (od 1987 r. do 2007 r. liczba zabójstw, napadów, włamań i przestępstw seksualnych wzrosła tam o 77 proc.) - mogłoby doprowadzić do prawdziwej społecznej katastrofy.
Magdalena Żuraw

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS