Kino pod gwiazdami
POLSKA
Kurier Lubelski (dodatek)
Lublin
10-07-2009 DZ. / Nr 160
Kino pod gwiazdami
Rekordowe miasteczko
Szutka, a właściwie Suto Orizari, to miejscowość położona tam, gdzie kończy się mapa Europy. Maleńkie miasteczko w Macedonii, największe skupisko Romów na Bałkanach, a zarazem jedno z najbiedniejszych miejsc na Starym Kontynencie. Tam właśnie wybrał się z kamerą Aleksandar Manić. Efektem jest dokument „Księga rekordów Szutki", który zobaczymy dziś o godz. 21 w Kinie pod Gwiazdami w Ogrodzie Saskim. Biedę zapomnianego przez Boga zakątka Europy widać na kadrach filmu, ale mieszkańcy Szutki znaleźli sposób na to, by żyć mimo niej. Sposobem owym jest bicie rekordów w najróżniejszych, nawet najdziwaczniejszych dziedzinach. Rekordzistą może tam być każdy. A w czym? W czymkolwiek. Refet jest mistrzem wiedzy o owocach, Didara - mistrzynią egzorcyzmów, Fazli jest mistrzem derwiszy, a Muzo - mistrzem... nieposiadania niczego. Codziennie w Szutce odbywają się konkursy i rywalizacje w najrozmaitszych dyscyplinach, od walk gęsi po zawody kolekcjonerów muzyki tureckiej. Dzięki nim pozbawieni perspektyw bohaterowie stwarzają swój własny świat, w którym mogą być wolni i niezależni. A w każdej chwili mogą skorzystać z umiejętności Fazliego, który może zdematerializować ich w Szutce i zmaterializować na przykład w Nowym Jorku. Tylko po co? Przecież mają swój świat... Można się zastanawiać, na ile film Mamcia jest obiektywnym zapisem, a na ile kreacją. Sam twórca zapewnia, że rekordziści z Szutki istnieją naprawdę. A jeśli nawet byłoby inaczej, warto pamiętać myśl Giordana Bruna: „Se non e vero e ben trovato" ( jeśli to nie jest prawdziwe, to jednak dobrze wymyślone). KOW
