Romowie.info - Jesteśmy różni.

Jesteśmy różni.

Kropka TV
Warszawa 23/29-09-11 T. / Nr 38

Jesteśmy różni.

Mają swoje zasady, prawa i zwyczaje. Nie są jednak aż tak bardzo inni. Polskim Romom zależy na tym, żeby nie traktować ich lepiej lub gorzej. A po prostu normalnie. To kolejna odsłona telewizyjnego cyklu, emitowanego co czwartek w porannym magazynie TVP 1 „Kawa czy herbata". Dziennikarze wspólnie z Pełnomocnik Rządu do Spraw Równego Traktowania - Elżbietą Radziszewską, przedstawiają w nim pozytywne aspekty wielokulturowości i pokazują, dlaczego warto być tolerancyjnym oraz otwartym na różnorodność
-Akceptujemy to, co znamy, a boimy się tego, czego jeszcze nie znamy. Tak też jest z odmiennością - tłumaczy minister Elżbieta Radziszewska. A Polska jest przecież krajem, w którym żyją mniejszości narodowe i etniczne, osoby o odmiennej orientacji seksualnej, a także wyznające rozmaite poglądy polityczne. Wśród nas od długiego czasu mieszkają Żydzi, protestanci czy mariawici. W ostatnich latach pojawiło się również wiele nowych kościołów i związków wyznaniowych: dziś zarejestrowanych mamy ich aż 157. Warto dowiedzieć się czegoś więcej o tych, którzy wyznają inną religię. Żyją również pośród nas osoby, które mają inny kolor skóry albo mówią z nieco innym od naszego akcentem. Dla wielu z nich odmienność jest powodem odrzucenia czy dyskryminacji. Choć Polacy to naród otwarty i z reguły przyjaźnie nastawiony do inności, czasem niektórzy z nas zapominają, że jesteśmy też równi. Równi nie tylko wobec prawa, ale także dlatego, że jako ludzie wszyscy mamy tę samą ludzką godność. Stąd nazwa programu:„Jesteśmy różni, jesteśmy równi". Przez wielu Polaków Romowie postrzegani są jak obcy, jak przybysze skądś. Skąd? Na to pytanie nie wszyscy znają odpowiedź. Bywa, że informacja o tym, że korzenie społeczności romskiej sięgają Indii, budzi zdziwienie. A jeszcze większe, że pierwsi Romowie pojawili się nad Wisłą na początku XV w. - a może i wcześniej. Jak na obcych są więc nieźle zadomowieni. Mimo upływu wieków ich życie w Polsce nadal nie jest łatwe.
- To, czego potrzebujemy najbardziej, to wzajemne zrozumienie. I to jest chyba problem nie tylko Romów, ale nas wszystkich. Bardzo bym chciała, by traktowano nas normalnie i akceptowano razem z naszą innością. Romowie żyją pomiędzy dwiema kulturami. Ktoś kiedyś powiedział mi, że żyjemy w dwóch światach, i to prawda. Jedni radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej. Dlatego dobrze, jeśli spotykamy się z przychylnością i wyrozumiałością - mówi Krystyna Markowska, prezeska Centrum Doradztwa i Informacji dla Romów w Polsce. Jej organizacja od dawna zajmuje się tym problemem. - Zaczynamy od najmłodszych pokoleń. Prowadzimy zajęcia edukacyjne dla dzieci różnych narodowości. Podejmujemy różne działania, chociażby spotkania integracyjne, prowadzenie świetlic. Dzieci w tych świetlicach razem się uczą, wspólnie rozwiązują problemy, poznają się, poznają swoje kultury. Zwykle dla tych, które trafiły do nas jako ośmio - czy dziewięciolatki, pewne problemy po prostu nie istnieją - dodaje pani Krystyna. Nie oznacza to jednak, że tych problemów w ogóle nie ma. Markowska niechętnie mówi o przykrościach, jakie ją osobiście spotkały, gdyż jest zwolenniczką skupiania się na pozytywnych przykładach. Nie zmienia to jednak faktu, że pewne sytuacje są bolesne. - Miałam spotkania ze studentami Uniwersytetu Łódzkiego. Były grupy, z którymi można było dyskutować. Ale były też takie, które miały zakodowane, że coś jest tak a nie inaczej. Ale jak mogło być inaczej, skoro okazało się, że niektórzy z nich dorabiają w hipermarketach, w których zleca się im obserwowanie „ciemnych głów" (potoczne określenie Romów - przy. red.). Jeden ze studentów mówił o tym, jaki procent według niego było podejrzanych, jaki procent to potencjalni złodzieje. Zapytałam go, na podstawie czego tak wnioskuje. Odpowiedział, że oglądał kasety. Ale oglądał tylko te „ciemne głowy", a nie innych - wspomina Krystyna Markowska. Prawda jest taka, że w każdej społeczności są ludzie dobrzy i są źli. Dobrze byłoby gdyby każdy z nas sam pracował na opinię o sobie. Romom właśnie o to chodzi. Nie chcą, by traktować ich jakoś specjalnie. Chcą, by traktować ich normalnie. To chyba nie jest wygórowane żądanie?
Iwona Leończuk

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS