Jak skończyć ze stereotypem Cygana
Gazeta Wyborcza - Wrocław
Wrocław
27-05-10
DZ. / Nr 122
Jak skończyć ze stereotypem Cygana
W Wałbrzychu stworzono pierwsze na Dolnym Śląsku stanowisko pełnomocnika prezydenta ds. Romów. Jest ono unikatowe nawet w skali kraju, bo jeszcze nigdy podobnej funkcji nie pełniła kobieta i w dodatku Romka
Rozmowa z Sylwią Maron pełnomocnikiem prezydenta Wałbrzycha dn. Romów
Karolina Drogowska: Ilu Romów mieszka w Wałbrzychu? Sylwia Maron: Nie jestem w stanie podać dokładnej liczby. Szacuję, że jest nas około 350. wynika to z błędów w spisie powszechnym z 2001 roku, w którym padło pytanie: „Czy jesteś narodowości polskiej lub innej, jeżeli tak, to jakiej". Ponieważ Romowie prawnie są obywatelami RP i wielu z nich czuje się Polakami, zaznaczali pierwszą opcję. Poza tym to ludzie, którzy często się przeprowadzają. Pani dobrze zna lokalną społeczność.
- Tak. Sama jestem Romką. Urodziłam się w Kłodzku, ale potem razem z rodziną przeprowadziłam do Wałbrzycha. Mieszkam tu od siódmego roku życia.
Czy miała Pani problem ze znalezieniem pracy?
- Pełnomocnikiem prezydenta ds. Romów jestem od tygodnia. Oprócz tego pracuję w Zespole Szkół Specjalnych jako asystentka ds. edukacji romskiej. Początkowo bardzo trudno było mi się przebić. Poprzedni dyrektor placówki dawał mi jasno do zrozumienia, że jestem mu niepotrzebna. Na szczęście, kiedy efekty mojej pracy stały się widoczne, zmieniło się podejście do mojej funkcji. Co było największym problemem romskich uczniów?
- Frekwencja. W mojej szkole jest 20 dzieci pochodzenia romskiego. Gdy zaczynałam pracę, niektóre sporadycznie pojawiały się w szkole, a wielu uczniów nauczyciele nie widzieli ani razu. Szkoła wysyłała pisma do rodziców, jednak ci - najprawdopodobniej niepotrafiący czytać - od razu wrzucali korespondencję do kosza. Zaczęłam więc pielgrzymować do domów uczniów, rozmawiałam z rodzicami, przekonywałam. I byłam na tyle skuteczna, że teraz moje dzieciaki są w szkole niemal codziennie. Skąd wynika ta ignorancja wobec szkoły?
- W kulturze romskiej mądrość jest utożsamiana z wiekiem i doświadczeniem, a niekoniecznie z typowo szkolną edukacją. Może to też być efektem ciągłej nieufności do społeczeństwa polskiego, z tego, że na ulicy wciąż spotykamy się z dyskryminacją. Stereotypy wciąż są mocno zakorzenione w polskim społeczeństwie. Rom to cygan, złodziej. Jak wałbrzyscy Romowie odnajdują się wśród pozostałych mieszkańców miasta?
- Mniejszość romska to obywatele polscy, którzy nie wiedzą, jak poruszać się w urzędzie, z czego mogą korzystać i do jakich przepisów muszą się dostosowywać. To też chcę zmienić - deklaruje Sylwia Maron
- Nie mogę powiedzieć, że chcą się asymilować. To jedna z rzeczy, którą będę starała się zmienić. Chcę przekonać zarówno Polaków do Romów, jak i Romów do Polaków. A jest to możliwe, wystarczy popatrzeć na uczniów. W mojej szkole wyzwisko Cygan pojawia się bardzo rzadko. Staram się też, aby dzieciaki poznawały nawzajem swoją historię. Zabieram je na wspólne wycieczki w ważne dla obydwu kultur miejsca Romowie bardzo dobrze funkcjonują też w swoim najbliższym sąsiedztwie. To bardzo gościnni, serdeczni ludzie, z bogatą historią i otwartą duszą.
Którzy nie znają swoich praw.
- To prawda. Mniejszość romska to obywatele polscy, którzy nie wiedzą, jak poruszać się w urzędzie, z czego mogą korzystać i do jakich przepisów muszą się dostosowywać. To też chcę zmienić.
Czy analfabetyzm jest wśród Romów dużym problemem?
- Trudno to oszacować, ale na pewno jest jednym z najbardziej znaczących. Brak umiejętności czytania i pisania praktycznie uniemożliwia funkcjonowanie w społeczeństwie. Organizujemy więc specjalne kursy dla dorosłych, udzielam też prywatnych lekcji w zaciszu ich domów. O tym nie może bowiem wiedzieć nikt, nawet sąsiedzi. Romowie mają swoją dumę.
Z pracą również nie jest łatwa
- Bezrobocie sięga 90 proc. W dużej mierze wynika to ze stereotypowego myślenia pracodawców. Jeżeli ma do wyboru osobę o tych samych kwalifikacjach pochodzenia polskiego i romskiego, prawie na pewno wybierze tę pierwszą. To musi się zmienić. Na konkretnych przykładach chcę pokazać, że Romowie to ludzie, którzy chcą i potrafią dobrze pracować. W celu podniesienia ich kwalifikacji organizowaliśmy szkolenia. Chcę je kontynuować. Myślę też o zaoferowaniu pracodawcom grantów za zatrudnienie Roma To dobra zachęta na początek. O
Rozmawiała Karolina Drogowska
