Geneza Pogromu
Trybuna
Warszawa 11-08-2009 DZ. / Nr 187
Geneza Pogromu
Europa Środkowa ma problem z Romami
Czy w Europie Środkowo - Wschodniej Romowie wyrośli na wroga publicznego numer jeden? O tym, że tak się stało, świadczyć może seria antyromskich incydentów: zabójstwa na Węgrzech oraz „karne manifestacje" w Czechach i na Słowacji. Niechęć do tej mniejszości narasta w miarę, jak pogłębia się kryzys gospodarczy. Najgorzej jest w kraju najmocniej dotkniętym przez krach, czyli na Węgrzech. Węgierscy Romowie od ponad roku żyją w strachu. Amnesty International, organizacja obrońców praw człowieka, wyraziła wczoraj zaniepokojenie serią zabójstw popełnionych na Romach i zaapelowała do władz w Budapeszcie o jak najszybsze wyjaśnienie tych morderstw. Od stycznia zabito w tym kraju osiem osób tej narodowości, dokonano też 39 ataków. Ostatnią ofiarą śmiertelną była 45-letnia Maria Balogh zabita we własnym domu na początku sierpnia. Napastnicy przyszli w nocy, wyważyli drzwi i zaczęli strzelać do kobiety oraz do jej córki. Dziewczyna przeżyła, ale została ciężko ranna. Do tego zajścia doszło w dniu, kiedy na terenie byłego obozu Auschwitz Birkenau obchodzono uroczystości 65. rocznicę zagłady Romów. Policja podejrzewa, że za tą zbrodnią stoją neonaziści. Broń, z której zamordowano kobietę, została wcześniej użyta do co najmniej dwóch antyromskich ataków.
Zarówno prezydent Laszlo Solyom jak i premier Gordon Bajnai potępili antyromskie ataki. Premier wyraził współczucie rodzinie Bologh i zapewnił, że nie będzie szczędził środków, by znaleźć morderców, ale społeczność romska pozostaje sceptyczna wobec tych zapewnień. Nie chodzi nawet o to, że w trakcie co najmniej jednego śledztwa policja dopuściła się nieprawidłowości. Rzecz w tym, że węgierski „rząd fachowców" nie cieszy się w kraju wiarygodnością. Z najnowszych sondaży wynika, że ufa mu zaledwie jedna piąta społeczeństwa. Rządzący socjaliści ponieśli druzgocącą klęskę w majowych wyborach do euro - parlamentu. W siłę rośnie za to skrajnie prawicowa partia Jobbik (Ruch na rzecz Lepszych Węgier) otwarcie atakująca Romów, a także Żydów i socjalistów. Działacze tej partii organizują marsze przez romskie osiedla krzycząc „Węgry dla Węgrów". Ludzie patrzą na te marsze przychylnym okiem: wiele osób uważa, że Romowie potrafią tylko kraść i żebrać. Podobnie jest też na sąsiedniej Słowacji: na początku miesiąca nielegalna nacjonalistyczna organizacja Słowacka Pospolitość zorganizowała antyromską demonstrację w Szariszskich Michalanach na wschodzie kraju. Uczestniczyli w niej też nacjonaliści z Czech oraz Węgier. Pretekstem do zorganizowania tego marszu było pobicie 65-letniego słowackiego emeryta przez dwóch nastoletnich Romów. Napastnicy zostali aresztowani. Na początku kwietnia dziennik „Sme" ujawnił, że kilku słowackich policjantów znęcało się nad romskimi aresztantami. Funkcjonariusze szczuli ich psami, zmuszali do wzajemnego bicia się, całowania oraz obnażania. W Czechach dopiero co ucichł skandal po tym, jak Partia Narodowa wyemitowała reklamówkę wyborczą do PE, w której nawoływała do „ostatecznego rozwiązania kwestii cygańskiej". Partia ta nazwała Romów „pasożytami" zdradzającymi „roszczeniowe postawy". Prawdopodobnie wielu Czechów podziela tę opinię: w kilku ostatnich sondażach Eurobarometru przodowali pod względem anty - romskiego nastawienia. Dodatkowo Czesi nie mogą wybaczyć Romom faktu, że ze względu na romski exodus do Kanady Ottawa ponownie wprowadziła wizy dla Czechów. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy o azyl w Kanadzie poprosiło 2,5 tys. czeskich Romów, dzięki czemu Czechy zajęły drugie miejsce po Meksyku pod względem liczby podań azylowych.
Wzrost antyromskich nastrojów można tłumaczyć sytuacją gospodarczą: w tym roku węgierskie PKB może skurczyć się o kolejne sześć proc, produkcja przemysłowa spadła o 21 proc. (dane na czerwiec), a bezrobocie sięga ok. 10 proc. Czeskie PKB prawdopodobnie zmaleje o 4,3 proc, produkcja przemysłowa spadła o 22 proc, a bezrobocie wynosi osiem proc. Agencja Reuters twierdzi, że słowackie PKB spadnie o 6,2 proc, jak na razie pracę straciło 120 tys. Słowaków, ale agencje twierdzą, że w ten kraj uderzy druga fala wymówień i kolejne 60 tys. ludzi zostanie bezrobotnych. Dodatkowo wpływy do budżetu spadły o 40 proc, a rząd Roberta Fico ograniczył wydatki o 17 proc. To jedna strona medalu. W Europie mieszka 12 mil. Romów. Komisja Europejska postanowiła zbadać ich sytuację życiową. Badania te dowiodły tego, co było powszechnie wiadome: mniejszość romska boryka się ze strukturalnym bezrobociem i wykluczeniem społecznym. Większość Romów utrzymuje się dzięki pomocy opieki społecznej. Z Unii Europejskiej popłynął więc strumień funduszy pomocowych: 275 min euro przekazanych w latach 200 - 2006 z Europejskiego Funduszu Społecznego, do tego Bruksela przekazała Romom miliard euro w ramach wspierania i ochrony tzw. słabych grup. Kraje unijne realizują szereg programów na rzecz mniejszości romskiej, np. w Polsce Romowie uczą się pisać życiorysy. To jednak za mało. Nie wystarczy nauczyć Roma napisać CV Trzeba jeszcze przekonać Polaka, Czecha, Słowaka i Węgra, aby go zatrudnił.
Małgorzata Borkowska
