Romowie.info - Genewa przegrała z żebrakami

Genewa przegrała z żebrakami

Gazeta Wyborcza
Warszawa 19/20-12-09 DZ. / Nr 297

Genewa przegrała z żebrakami


Romowie będą mogli legalnie żebrać w Genewie, szwajcarska policja ma ich przeprosić za szykany, a niektórym oddać pieniądze za mandaty. To nasze wielkie zwycięstwo. Sąd wytknął władzom liczne uchybienia i teraz będą musiały je naprawić - mówiła w czwartek dziennikarzom Dina Bazarbachi, genewska adwokat i szefowa broniącego praw Romów stowarzyszenia Mesemrom. Po miesiącach walki wygrało ono przed sądem z władzami Genewy, które chciały twardo rozprawić się z żebrzącymi na ich terenie Romami. Przed dwoma laty, na wniosek polityków populistycznej Szwajcarskiej Partii Ludowej (ostatnio przeforsowała w referendum zakaz budowy minaretów) Genewa wprowadziła bezwzględny zakaz żebrania. Groziło za to 100 franków grzywny (ok. 300 zł.). Żebraków stale jednak przybywało, a od roku, gdy Szwajcaria weszła do strefy Schengen i zniosła kontrole graniczne, mówi się o prawdziwym ich zalewie.
- Jeszcze nigdy w nie było u nas tylu Romów. Przyjeżdżają z Francji i Hiszpanii, gdzie policja likwiduje ich obozowiska - alarmował rok temu genewski dziennik „Le Temps". Żebrzący Romowie za dnia dosłownie opanowali pasaże handlowe i okolice bankomatów. Nocują w namiotach i szałasach pod mostami. Im więcej Romów przybywało do Genewy, tym konsekwentniej policja zakaz egzekwowała. Romowie niema-jący pieniędzy na mandat stawali przed sądem, który zamieniał grzywnę na kilkudniowy areszt. Co więcej policja publikowała dane ukaranych Romów w powszechnie dostępnym dzienniku urzędowym. A w ich paszportach (zwykle rumuńskich) funkcjonariusze dopisywali długopisem swoje uwagi - „żebrak", „złodziej", „agresywny". Policja w Genewie tłumaczyła, że w ten sposób ostrzegała swoich kolegów z innych miast. W obronie Romów wystąpiła mecenas Bazarbachi i poskarżyła się do trybunału konstytucyjnego w Lozannie. „Prawo do żebrania to elementarna swoboda. W ten sposób ludzie szukają pomocy, by przeżyć" - pisała. Sędziowie zgodzili się z jej argumentem, ale uznali, że zakaz leży w „społecznym interesie" i konstytucji nie narusza. 29 października 2009 r. Romskie kobiety na ulicach Lozanny Bazarbachi nie odpuściła. Zaskarżyła władze Genewy do zwykłego sądu za sposób w jaki ścigają żebraków. I wygrała. W czwartek wyrok stał się prawomocny. Wczoraj z genewskiego aresztu zwolniono już kilku Romów. Policji nie wolno karać grzywnami żebraków, musi anulować tysiące wlepionych im mandatów. I zwrócić Romom pieniądze. Miasto będzie musiało też zapłacić za publikowanie ich danych w dzienniku urzędowym. Bazarbachi twierdzi, że każdy poszkodowany ma szansę na 90 franków zadośćuczynienia. Władze Genewy będą musiały znaleźć na żebraków inny sposób. Jaki? W stołecznym Bernie (gdzie nie ma zakazu żebrania), policja od kilku miesięcy apeluje do mieszkańców, by nie dawali jałmużny. Gazety piszą, że za żebrakami stoi romska mafia, która wystawia na ulice Genewy inwalidów i dzieci, a potem zbiera od nich haracze. Takie działania - według mediów - przynoszą efekty. Żebracy widząc, że w Bernie nic nie wskórają, sami wynoszą się z miasta, o
Bartosz T.Wieliński

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS