Romowie.info - Fala ataków na Romów

Fala ataków na Romów

Gazeta Wyborcza
Warszawa 13-08-2009
DZ. / Nr 189

Fala ataków na Romów


Węgierskie służby na wyścigi szukają zabójców Romki z miasteczka Kisleta na wschodzie kraju. Ostatnia seria morderstw i ataków na Romów zagraża stabilności państwa - mówi prezydent Laszló Sólyom
W poniedziałek 4 sierpnia 45-letnia Maria Balogh została znaleziona martwa w swym domu. Zabójcy zamordowali ją we śnie z zimną krwią z broni myśliwskiej. Strzelali z bliska w głowę, ramię i klatkę piersiową. Jej śpiącą w sąsiednim pokoju 13-letnią córkę Ketrinę poważnie ranili, w jej ciele znaleziono 100 odłamków śrutu. Zabójstwo nikomu niezawadzającej wdowy, która pracowała przy zbiorze tytoniu, to jedna z wielu napaści na węgierskich Cyganów. Od stycznia 2008 r. zanotowano 39 takich ataków z użyciem broni palnej, koktajli Mołotowa czy granatów. Od lipca ub.r. zginęło sześcioro Romów, a 49 zostało rannych. Ostatni mord wzbudził jednak ogromne emocje, bo kobietę zastrzelono kilka godzin po zakończeniu obchodów 65. rocznicy zagłady Romów na terenie obozu Auschwitz-Birkenau. W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 r. w komorze gazowej zginęło 3 rys. romskich dzieci, kobiet i mężczyzn.
Węgry od wielu lat borykają się z problemem rosnącej społecznej niechęci do Romów. To największa mniejszość etniczna w rym kraju 6-7 proc. z 10 min mieszkańców. Większość żyje poniżej granicy ubóstwa, bez pracy. Wielu Węgrów uważa, że Romowie są sami sobie winni, bo nie chcą pracować i wolą żebrać albo kraść. Teraz Węgry są w ogniu krytyki całej Europy. Oburzyły się organizacje Romów i Amnesty International. Stowarzyszenie Romów w Polsce zaapelowało do Władysława Bartoszewskiego, by za ich romskimi braćmi wstawił się w węgierskim rządzie. Tropiące nazistowskich zbrodniarzy Centrum Szymona Wiesenthala chce, by Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do potępienia ataków na węgierskich Romów. 7 sierpnia 2009 r., Kisleta. Pogrzeb zamordowanej trzy dni wcześniej Marii Balogh. Kilka dni temu węgierski prezydent Laszló Sóryom ostrzegł przed destabilizacją kraju: Powinniśmy współczuć społeczności romskiej, która stała się celem i ofiarą tej serii morderstw. Powinniśmy uświadomić sobie, że to nie jest romska sprawa. Eksperci przestrzegają, że kolejne zabójstwo Romów mogłoby się stać iskrą wywołującą społeczną eksplozję.
Lewicowy rząd robi wszystko, co może, by wyjaśnić okoliczności śmierci Romki i zapobiec dalszym atakom. Premier Gordon Bajnai postawił w stan gotowości policję, gwardię cywilną i tajne służby. Śledztwem zajęło się węgierskie FBI, czyli narodowe biuro śledcze. Za pomoc w znalezieniu zabójców wyznaczono najwyższą nagrodę w historii powojennych Węgier -100 min forintów (ponad 1,5 min zł). Szef policji nakazał ponowne przestudiowanie akt dotyczących podobnych napadów z ostatnich dziesięciu lat. Śledczy podejrzewają, że za wieloma z nich stoi ta sama grupa ludzi. Na razie efekty są mizerne. Po zbadaniu śladów na miejscu zbrodni wiadomo tylko, że zabójców było co najmniej dwóch i że w przeszłości brali udział w innych napadach na Romów. Tam, gdzie brakuje faktów, rodzi się wiele plotek. W zeszłym tygodniu węgierskie służby zaprzeczyły jednej z nich - głoszącej, że za zabójstwem stoi obcy, najpewniej słowacki wywiad. Wedle innej zabójców wynajął lewicowy rząd, by zdyskredytować prawicę.
Skrajna prawica na Węgrzech eksploatuje antyromskie nastroje. Ostatnio partia Jobbik odniosła spory sukces, wprowadziła trzech posłów do Parlamentu Europejskiego. Przed rzekomym romskim zagrożeniem miała bronić Węgrów zdelegalizowana kilka miesięcy temu Gwardia Węgierska. Zimąjedna z komisji Rady Europy zarzuciła władzom w Budapeszcie, że walka z rasizmem na Węgrzech jest trudna ze względu na zbyt szerokie pojmowanie wolności słowa. Władze starają się naprawić szkody w postrzeganiu Węgier za granicą. Premier Bajnai dał do zrozumienia, że nie dopuści do tego, by w Budapeszcie odbyła się zaplanowana na 15 sierpnia manifestacja neonazistów z całej Europy. Węgry nie mogą stać się dogodnym miejscem dla faszystów i neonazistów chcących promować swe zbrodnicze ideologie - mówił. O zablokowanie manifestacji zaapelował też prezydent Sólyom
Jacek Pawlicki

Partnerzy:

Prom
MSWiA
DUW
UKF
JCU
CIRS