Diabeł puka do bytomskich Romów
Gazeta Wyborcza - Katowice
Tychy 22-12-10
DZ. / Nr 298
Diabeł puka do bytomskich Romów
- W Bytomiu może dojść do tragedii - ostrzegają Romowie. Szantażowani przez szajkę kryminalistów już nie posyłają dzieci do szkół. Pierwsza rodzina w obawie o własne życie wyprowadziła się do hotelu w innym mieście
Małgorzata Goślińska
- Żyję w Bytomiu 60 lat i takiej eskalacji rasizmu nie pamiętam. Na Romach wymusza się okupy, muszą uciekać z domów - mówi bytomski radny, który z obawy przed zemstą nie chce ujawniać nazwiska. Pierwszy incydent zdarzy! się w maju. - Syn został zaciągnięty na strych, zabrali mu komórki. Jedną zwrócili, bo to była męża, za drugą kazali zapłacić tysiąc złotych - opowiada Barbara Kalinowska (nazwisko zmienione). Na rym się nie skończyło. Syna Kalinowskich zaczepiano na ulicy i zastraszano. Grożono mu połamaniem nóg, jeśli nie zapłaci. W końcu matka przestała go posyłać do szkoły. - Sama bałam się wychodzić do sklepu, nawet śmieci wyrzucić - mówi. Nieraz usłyszała od oprychów, że jest „cygańską kur..."
Dzwoniła do komisariatu II, że banda, która grozi jej rodzinie, stoi pod bramą klatki schodowej. - Odpowiadali, że nie mogą tego nikomu zabronić - mówi kobieta.
Teraz żądana od Kalinowskich suma urosła do 30 tys. zł. To kara za zgłoszenie sprawy na policję.
Na początku grudnia doszło do kolejnej napaści. Syna Kalinowskich pobito w centrum handlowym Agora, gdzie wybrał się do kina z okazji swoich 15. urodzin. Na pogotowiu zszyto mu skroń. Zdarzenie miało miejsce u podnóża ruchomych schodów przed wyjściem, klienci podobno uciekali w górę pod prąd, ochroniarze tylko obserwowali, a wszystko mogła nagrać kamera monitoringu wewnętrznego.
Kalinowscy i bez tego wiedzą, kto ich gnębi. To Zygmunt R, jego synowie i koledzy z więzienia. - P. sam mi powiedział, że przesiedział w sumie 18 lat, cieszy się szacunkiem w środowisku przestępczym, więc co ja mu mogę zrobić. Nawet jeśli go zamkną, to przyjdą do mnie koledzy P. - mówi Kalinowska.
Bytomska policja nazywa sprawę konfliktem dwóch rodzin. Tymczasem w ciągu ostatnich trzech tygodni „konflikt" rozszerzył się na inne bytomskie rodziny Romów. Jak nigdy dotąd wyzywani są na ulicy od czarnuchów i brudasów.
- Właśnie dzwonił do mnie ojciec rodziny z płaczem, że przyszli do niego bandyci i zażądali pieniędzy, 40 tys. zł, bo inaczej spalą mu mieszkanie
- mówi sędzia trybunału romskiego, który też woli pozostać anonimowy.
- To się zdarzyło przynajmniej u czterech rodzin. Źli ludzie wpadają do naszych domów. Gdy ktoś puka do drzwi, dzieci myślą, że to diabeł - dodaje.
Pierwsza sprawa Kalinowskich, z maja, została umorzona w Prokuraturze Rejonowej w Bytomiu z powodu niezgodności zeznań pokrzywdzonych. Druga jest w toku. - Wystąpiliśmy do Agory o nagranie z monitoringu - mówi Adam Jakubiak, rzecznik bytomskiej policji. O zdarzeniach w innych romskich rodzinach nie słyszał. Sędzia romski przyznaje, że boją się kontaktować z policją i nie wierzą w jej skuteczność.
- Byłem z Romami w komisariacie. Sytuacja wyglądała tak, jakby to oni byli winni zajścia - mówi miejski radny. Od dziesięciu dni prosi o spotkanie bytomskiego komendanta policji z Romami. Bez odzewu. Podobnie z władzami miasta. - To karygodne! Na co oni czekają, na trupy?!
Kalinowscy tydzień temu wyprowadzili się do hotelu w innym mieście. Kolejne rodziny Romów nie pozwalają dzieciom wychodzić nawet do szkoły. Sędzia uważa, że nasilenie ataków to efekt bezkarności bandytów.
- Oni wiedzą, że my jesteśmy solidarni, że zbierzemy się, by ratować jednego. Ale sami sobie nie poradzimy. Kryminaliści grożą, że skrzykną przeciw nam pseudokibiców. Przecież to się rozleje na Chorzów, Zabrze, Piekary. Czy mamy się wynieść z całego Śląska? To jakiś horror, a władze miasta swoją obojętnością przyzwalają na to. Urządzają wieczorki dla Romów, żeby pokazać, jaki Bytom jest dla nas przyjazny, a na co dzień traktują jak ludzi gorszej kategorii. Jeśli nie zareagują, dojdzie do masakry. Potrzebujemy pomocy, zanim jakieś dziecko zginie - dodaje Rom.
Po naszej interwencji w bytomskim magistracie jego rzeczniczka Katarzyna Krzemińska-Kruczek oświadczyła, że dzisiaj zaplanowano spotkanie prezydenta i pełnomocnika ds. bezpieczeństwa w sprawie Romów. - Nie zostaliśmy poinformowani o tym spotkaniu - mówi sędzia romskiego trybunału. O
malgorzata.goslinska@katowice.agora.pl ^
